Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lollipolyon

Odchodzą!

Obraz
Lollipolyon Luka Anonim Selene

Od Qennie CD Lollipolyon

Siedziałam i strzelałam do ruchomych celów. Czyli np.: butelki, ptaków, liści spadających z drzew i inne takie. Ćwiczyłam.  ~ Nieźle ci idzie, mów do mnie Alex. Ładne imię. O pacz dzieci tańczą. Choć do nich, no proszę nie daj się prosić... - Alex wciąż coś paplała, ale nie strzeliłam idealnie, żeby zepsuć im zabawę. Aniołek się obraził. A czy to możliwe. No nie wiem własnie. Ma mały duszek Focha ojej. Jakoś mało mnie to interesuje. Gdy wstawałam słyszałam szloch. Dobra czas sprawdzić, nie wiem w co się zaraz w pakuje ale mimo to raz się żyje jak to mówią. Zobaczyłam dziewczynę, jest nowa. Biedactwo. Podeszłam do niej i ukucnęłam. Płakała, bądź dobra. Zawsze Angel mi pomagała ugh. Jest denerwująca ale mimo to jest. Płakała coraz bardziej, szkoda mi się jej zrobiło. Dokładniej to przykro.  -Błagam… Niech ktoś mnie stąd wyciągnie… - mówiła przez płacz. Co ja mam zrobić? Pogłaskałam ja po głowie po czym przytuliłam, dalej płakała. Głaskałam ja po plecach.  - Ciii, już, sp...

Od Isil CD Lollipolyon

Pamiętam tamten dzień bardzo dobrze. Pierwszy dzień po wejściu do gry. Całe to przemówienie i pocieszanie ludzi.  Nie byłam silna. Nigdy nie byłam silna, a złamać można mnie było kilkoma słowami. Ale potrafiłam udawać silną. Załamywać się gdzieś w głębi serca, a na zewnątrz być głazem. Być takim spróchniałym drzewem. Z zewnątrz wyglądać tak zwyczajnie, że nikt nie domyśla się jakie rzeczy kryją się w środku. Że boję się ludzi i zwykłe pójście do zatłoczonego sklepu powodowało tyle tych wewnętrznych łez... Można pomyśleć, że po tym wszystkim nigdy nie będę w stanie normalnie funkcjonować. Nie uciekać, po usłyszeniu zwyczajnego ,,dzień dobry’’ od sąsiadki. A jednak to wszystko się zmieniło. Pojawił się Seba. Powiedział z uśmiechem: ,,dzień dobry, nazywasz się Emilia prawda? Ja jestem Sebastian, jesteśmy sąsiadami!’’, a ja nie odwróciłam się wtedy i nie zaszyłam nigdzie, czekając aż zapomni o pomyśle zaprzyjaźnienia się ze mną i zacznie z powrotem traktować mnie jak powietrze. Dlaczeg...

Od Lollipolyon Do Ktosia ,,Game Start!”

Czy to jakiś żart!? Dlaczego nie ma wyloguj. Chciałam pogrzebać w ustawieniach, jak to w mojej naturze, a tu taka niespodzianka?! Co to, to nie! Wściekła, zaczęłam tupać nogą. To naprawdę jakiś głupi żart. Zauważyłam wiadomość, która mówiła o tym, że śmierć w grze, oznacza też śmierć w realnym świecie. Nie! Ja śnię! Tak, na pewno mi się to wszystko śni! Widziałam, jak jakiś chłopak krzyczy, ale ja niewiele i co słuchałam z jego wywodu. Strach, który się we mnie pojawił, to był taki prawdziwy. Śmierć tu, śmierć w świecie prawdziwym. Cholerna gra! To przez nią! Usiadłam w bardziej odosobnionym miejscu i zaczęłam wspominać to, co już nigdy do mnie może nie wrócić. Miłe chwile z rodziną, koncerty mamy i taty, zabawa z Mario i Orionem. To może być już koniec. Mój, jak i wszystkich innych osób, które odważyły się tą grę zakupić i ją uruchomić. Widziałam jak niektórzy idą do lasu, a ja? Nadal siedziałam w miejscu, zaczynając panikować. To już nie był taki strach, jak kiedyś, bo mnie nikt nie ...

Powitajmy nowego gracza! -Lollipolyon

Obraz
"Ty tylko uciekasz. Ja idę naprzód. W walce, osoba która chce pomóc swoim przyjaciołom jest silniejsza od tej, która tylko ucieka." Pełny formularz