Posty

Wyświetlam posty z etykietą Glee

Od Kay'a cd Glee

Zapukałem do drzwi biura Isil. Nie musiałem długo czekać, gdyż już po chwili usłyszałem: -Proszę! Uśmiechnąłem się do chłopaka, kierując spojrzenie do drzwi. Glee od razu zrozumiał aluzję i wszedł do środka. Postanowiłem na niego poczekać. Zacząłem się zastanawiać dlaczego nic nie pamiętam. Inni nie mieli takich problemów i pamiętali o tym, co się stało wcześniej. Przynajmniej tak powiedział Yukio. A ja? Kiedy próbuje spojrzeć w przeszłość - pustka, nic. W końcu Glee wyszedł. -I co? - spytałem. -Zostałem alchemikiem - oznajmił z dumą blondyn. -No i dostałem adres swojego mieszkania. -To świetnie! Ja jestem wydobywcą. Chcesz, żebym cię oprowadził po Mieście Początku? -Spoko, oszczędzę sobie jutro szukania miejsca pracy. Wskazałem mu tablicę ogłoszeń, stojącą na środku placu i wyjaśniłem, że pojawiają się tam wszystkie ważne informacje i że powinien tam często zaglądać. Następnie objaśniłem mu do czego służy Arena i że jak będzie chciał, to wojownicy pomogą mu nauczyć się walki. ...

Od Glee cd Kay'a

Szedłem przed siebie nieco niepewnym krokiem. Moje myśli w dalszym ciągu zaprzątał temat całej tej chorej sytuacji. Nie miałem pojęcia co się dzieje i nie miałem nikogo kto mógłby mi to wyjaśnić. Nawet jeśli spotkałbym tu kogoś, jaką mam gwarancję że jest on prawdziwy? Skoro gra wyglądała tak realistycznie, to ludzie też mogli być tylko złudzeniem. Może to przez te wszystkie dragi? Czytałem gdzieś kiedyś że mogą się odkładać w organizmie czy coś. W każdym razie natknąłem się na termin reminiscencji, ale nie bardzo w to wierzyłem, albo raczej nie bardzo chciałem w to wierzyć. Zresztą kto by się tym przejmował? Żyje się w końcu tylko raz, a każdy sposób na odurzenie się i doświadczenie innego stanu świadomości wydawał mi się zupełnie genialny. Nie ważne czy chodziło o wydanie dość sporej sumy na kilka kartoników z LSD czy też paru groszy na gałkę muszkatołową. A teraz przyszła kryska na matyska. Pewnie to wszystko to jakaś jedna wielka halucynacja! Jeżeli tak to po otrzeźwieniu nie tknę ...

Od Kay'a cd Glee ,,Pierwszy dzień pracy''

Dziś jest mój pierwszy dzień pracy! Wyszedłem z domu i ruszyłem w stronę kopalni w dobrym nastroju. Gdy przechodziłem przez wewnętrzną bramę, spytałem jednego ze strażników o drogę. Powiedział, że muszę skręcić w lewo, tak więc zrobiłem. Jakiś czas później dotarłem do kopalni. Zorientowałem się jednak, że tak naprawdę nie była to kopalnia, a raczej miejsce pod nią wyznaczone. Tak to jest, być pierwszym wydobywcą... Wziąłem do ręki kilof i zacząłem kopać, nawet dobrze mi szło. Netting End pozwalał na przechowywanie w ekwipunku ogromnej ilości przedmiotów, więc nie musiałem mieć wagonika, ani niczego innego. Haha, jednak jest w tej grze coś nierealnego. Po dwóch godzinach pracy dokopałem się w końcu do poziomu, na którym zaczęły występować inne materiały niż kamień. Mój pasek energi był już dawno za połową, zacząłem też sam odczuwać duże zmęczenie. Gdy chciałem już skończyć kopać, dostrzegłem wyłaniającą się spod kamienia rudę. Oczyściłem szybko teren wkoło i odkryłem, że to węgiel. Lep...

Od Glee do kogoś, kto zechce go przygarnąć

Jęknąłem donośnie obracając się na drugi bok. Otworzyłem oczy i zmieniwszy pozycję z leżącej na siedzącą spojrzałem w nieprzeniknioną ciemność spowijającą mój pokój. To była jedna z tych nocy kiedy mimo najszczerszych chęci i niewyobrażalnego zmęczenia nie mogłem zasnąć. Pomimo że zdarzało mi się to dość często, nie znalazłem jeszcze sposobu żeby się z tym uporać. Nie działały ciepła herbata i kakao, liczenie owiec ani słuchanie spokojnej muzyki. Każda taka noc była niekończącą się drogą przez mękę. Z początku pojawiało się uczucie gorąca spowodowane leżeniem pod kołdrą i wytwarzanym przeze mnie ciepłem (co poradzić? Mój kaloryfer działa bez zarzutu). Wstawałem wtedy i otwierałem okno czego później żałowałem, bo nawet jeśli nie umierałem już z duchoty słyszałem ptaki zaczynające kwilić nad ranem, rozmowy staruszków, którzy wyprowadzają swoje pieski skoro świt i odgłosy pędzących samochodów. Nie byłem w stanie spać w takich warunkach, więc po chwili zamykałem okno i leżałem gapiąc się w...

Powitajmy nowego gracza! - Glee

Obraz
Adherer „Powiedzmy po prostu, że próbowałem dotrzeć do granic rzeczywistości. Byłem ciekaw, chciałem zobaczyć, co się stanie. To było to i nic więcej: po prostu ciekawość.'' ~ Jim Morrison Login:  Glee |  Wiek:  18 lat |  Płeć:  mężczyzna | Funkcja :  Alchemik | Element:  Woda | Level:  1 |  Dziewczyna:  brak Pełny formularz