Posty

Wyświetlam posty z etykietą Nico

Od Isil cd Nico

Szłam w stronę bramy Gildii, chcąc poszukać kilku roślin leczniczych, które mi się powoli kończyły. Zamyśliłam się. Jak na razie wszystko szło dobrze, ale kto wie, co dalej? Gracze powoli expili, ale w takim tempie zaczniemy pokonywać kolejne zakręty w Labiryncie dopiero za rok... Na pewno był na to jakiś sposób, przecież jeśli twórcy zakładali, że ukończymy grę, musieli to jakoś zbilansować, żeby zajęło nam to maksymalnie kilka miesięcy, czyż nie? Może, gdy uda nam się zorganizować dużo pożywienia, zbroi, mikstur i takich tam, dobrym pomysłem, będzie stworzenie specjalnych grup, żeby gracze szybciej expili? Takie legiony, jak w zwykłych grach. Moje badania dowiodły, że konkretne elementy odpowiednio kierują graczy: woda - healer, ziemia - tank, ogień i wiatr - atakujący, z tym, że wiatr na odległość. Dałoby się wyszkolić czteroosobowe grupki z każdym elementem, co znacznie zwiększyło by szanse przetrwania. Wiecie, ziemia osłania, woda leczy, wiatr walczy na dystans, a ogień eliminuje ...

Od Nico do Jennie

Od momentu, w którym pogodziłem się z zaistniałą sytuacją, było mi łatwiej. Unikałem zagrożenia i może postępowałem jak tchórz, ale przynajmniej utrzymywałem się przy życiu. Nie mogę powiedzieć, żeby było mi łatwo. Żyłem w ciągłe obawie, że przede mnie wyskoczy choćby najmniejszy robot, a ja i tak go nie zabiję- nie dość, że nie miałem takich umiejętności, to jeszcze miałbym wyrzuty sumienia, że zraniłem zwierzątko lub po prostu bym nie dał rady się przemóc psychicznie. Tak więc pozostałem w sytuacji bez wyjścia i po prostu musiałem uciekać przed wszelkim niebezpieczeństwem. Cały czas znajdowałem się w obrębie Miasta Początku i nie zamierzałem wychylać nosa zza stosunkowo bezpiecznych murów. Jednak... Byłem nastolatkiem, ale brakowało mi bodajże roku do dorosłości, więc chcąc nie chcąc również dostawałem jakieś zadania. Dotychczas to były jakieś drobnostki, dlatego podczas rozmowy z Isil omal nie zszedłem na zawał. Według słów kobiety miałem udać się w kierunku Lasu Durm- cokolwiek to ...

Od Nico do Isil

Ten dzień zapowiadał się tak zwyczajnie. Wszystko takie same, pełne normalności. Jednak ten dzień miał zmienić mój los. Być może na zawsze albo miałbym szczęście. Wróciłem z gimnazjum na rowerze, tak jak zawsze. Zgrabnie z niego zeskoczyłem przed domem i wszedłem przez obskurne drzwi do przedsionka. Zapaliłem lampę i zaczekałem aż po pokoju rozlało się blade nieco mrugające światło. Zsunąłem buty ze stóp i ruszyłem do pokoju, który powiedzmy mogłem nazwać swoim. Zatrzymał mnie wibrujący głos ojczyma. - Nico - jego głowa wystawała zza grubej ściany. - Mam dla ciebie niespodziankę. Muszę przyznać, że bardzo się zdziwiłem. Nie byliśmy bogaci, wręcz przeciwnie- zawsze staraliśmy się odkładać każde pieniądze. Jednak gdzieś w głębi duszy cieszyłem się, a dodatkowo nakręcał mnie fakt, że nie miałem żadnych domysłów. No i nigdy jeszcze nie dostałem prezentu właściwie bez okazji. Tak więc przez całą drogę snułem domysły co do pochodzenia tej niespodzianki. Gdy dotarliśmy na miejsce, pr...

Powitajmy nowego gracza! - Nico

Obraz
Adherer ,,A ja mówię, że kwadrat światła nie może cię nie obchodzić!'' Demon Butler by AssamiteGirl Login:   Nico  | Wiek:   15 lat  | Płeć:   chłopak  | Stanowisko:   Szpieg  | Element:  Woda  | Level:   1  | Dziewczyna:   brak Pełny formularz