Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mercenary

Od Mademoiselle Do Mercenarego

Obraz
Od rana miałam pełne ręce roboty - jedenasty lipca był dniem dwudziestych pierwszych urodzin mojego brata Xaviera. Na moje barki spadło zajęcie się przeróżnymi wypiekami, zaczynając od ciasteczek owsianych a kończąc na torcie czekoladowo - różanym z malinami. Właśnie wyciskałam krem waniliowy ze szprycy na ostatnie ciastko, gdy usłyszałam donośne pukanie do drzwi – charakterystyczne tylko dla jednej znanej mi osoby, Tristana. - Mamo, mogłabyś otworzyć drzwi? – krzyknęłam, rozplątują zawiązany na guza jagodowy fartuszek. Chwilę później poczułam delikatne objęcie w pasie. - Witam Cię Kwiatuszku, co dzisiaj pichcisz? – mruknął, nabierając na palec kremu z ciastka. - Nie podjadał, wyszło mi go zdecydowanie mniej niż zaplanowałam – delikatnie odepchnęłam rękę chłopaka. - Wpadłem tu tylko na chwilę żeby przynieść ci kilka nowych gier, jedną będziesz miała możliwość przetestować jako pierwsza. - Dziękuję, mam nadzieję, że przyjdziesz na przyjęcie urodzinowe Xaviera. - Oczywiście, sp...

Od Luki CD Mercenarego

Przyjrzałam się chłopakowi. Nienaganna postawa, wyprostowane plecy, uśmiech jak u drapieżnika, a przy tym mimo wszystko jakaś chłopięca nutka nastoletniego buntu, wciąż czająca się w roziskrzonych, niebieskich oczach.  – Dzień dobry. Nic z tych rzeczy, chciałem się upewnić co ma pani do zaoferowania. – Chyba wszystkie aparaty świata, programy do robienia ss i tak dalej, nie uchwyciłyby prawdziwej istoty mojej miny, która aktualnie musiała zdobić moją twarz. Panie, stolarka, naprawianie lub tworzenie, czego pan chcesz więcej? Westchnęłam, wznosząc w duchu oczy w teorii ku niebu, w praktyce ku wirtualnemu sufitowi. Za jakiego grzechy...?  – A czego spodziewa się... – Tutaj się zacięłam delikatnie, ale zaraz wypaliłam, stwierdzając, że co mi szkodzi. – Pan u rzemieślnika? – Dobra, Kim, tylko na tyle cię stać? Żeby cię w grze umieścić to jedno, ale żeby język stępić? Mój rozmówca uśmiechnął się połowiczniee, krzyżując ręce. Uniosłam brwi, rozkładając pytająco dłonie. Konkrety, k...

Od Mercenarego CD Luki

Przebywanie w tej grze dla jednych było katorgą dla innych przyjemnością. Nie wiem po co narzekać, świetne wyrwanie się od nudnej codzienności raz na zawsze. Nigdy nie kręcił mnie realistyczny świat. Fantastyka była czymś czego pożądałem od niepamiętnych czasów, tak więc gdy większość zalewała się żalem ja chodziłem uśmiechnięty. Społeczność była dość młoda, choć najgorsze były panoszące się pod nogami dzieciaki. Byłem w szoku, że ktokolwiek w jakiś sposób im pomoże. Ba, byłem przekonany, iż staną się one łatwym celem. Bo dalej nurtuję mnie pytanie... Czy za zabijanie graczy otrzymuję się expa? Tak, raczej zdecydowanie tak. To inaczej nie miałoby sensu. Gildia zawierała ciekawe towarzystwo. Znaczna część porozumiewała się przy pomocą angielskiego, ale dało się tu usłyszeć mieszanki innych gwar. No nic, trzeba się trochę rozejrzeć i poznać jakiś ludzi. Na obszar startowy oznaczyłem sobie niewielki punkt rzemieślniczy. Wślizgnąłem się do środka. Za drewnianą ladą stała wysoka, całkiem ur...

Od Luki Do kogoś ,,Game Start'' 1

To była naprawdę dziwna gromadka, zarządzana przez smarkaterię wszelkiej maści oraz rasy, a tego rodzaju mieszanki wybuchowe rzadko kończyły się dobrze. Doskonale pamiętam moment, gdy ten jeden jedyny raz pomodliłam się, żeby ktoś miał w sobie coś więcej niż dobre gadane. Chcąc, nie chcąc - pewnie niedługo przyjdzie mi to życzenie zweryfikować.  Na razie współpraca układała się pomyślnie, choć wyraźnie odczuwano różnicę wieku oraz bombę wybuchową w postaci miksu kilku kultur. Polacy, Amerykanie, Hiszpanie, Francuzi, nawet Ruscy się znaleźli i te upierdliwe Koreańce, jak zwykle skore wyłącznie do gdakania między sobą. Gdybyśmy znaleźli się w zwykłym MMO pewnie machnęłabym na to ręką i dała się Młodej bawić, nieco odpuszczając, ale aktualnie przeszłam w tryb pilnej obserwacji. I niektóre rzeczy były bardziej niż niepokojące. Większość osób porozumiewała się po angielsku, względnie znając podstawowe wyrażenia, ewentualnie kończąc się na ogarnianiu "Kali jeść, Kali pić" w wers...

Powitajmy nowego gracza! -Mercenary

Obraz
,,Nie wszystko złote co się świeci." Pełny formularz